• Wpisów: 238
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 19:34
  • Licznik odwiedzin: 53 423 / 2308 dni
 
directioners14
 
Moje zycie stało się nudne, takie.. monotonne. Zayn'a często nie było w domu. Tak, to własnie jego wybrałam, Harry znalazł sobie inną, ale jest moim najlepszym przyjacielem, zawsze mam w nim oparcie, tak samo jak w Niall'u i Louis'ie. Nie wiem czy to dobrze czy nie, mimo ze mam dopiero 16 lat, jestem w ciąży, 6 miesiąc.  Niektórzy sądzą że to mnie do niego jeszcze bardziej zbliży, że powinnam być szczęsliwa, ale czy ja taka jestem ? Nie, męcze się tym wszystkim.
Siedziałam na kanapie wpatrując się w telewizor i oczekujac na przyjazd chłopaków po miesięcznej trasie koncertowej.
Po chwili usłyszałam tupanie, tak więc wstałam, podeszłam do lusterka poprawiając włosy, a potem stanęłam przed drzwiami z uśmiechem, mimo wszystko byłam szczęsliwa ze ich zobacze.
- Mała, jak ja tęskniłem - usłyszałam w progu ciepły głos Malika który od razu odłożył walizki i przytulił mnie a potem skierował wzrok na brzuch.
- Też tęskniłam, nawet nie wiesz jak bardzo - wtuliłam sie w niego ponownie i zerknęłam mu przez ramie. Niall stał z otwartymi rękoma, zachichotałam i podeszłam do niego a on mnie przytulił.
- Wiesz, jakoś inaczej wyglądasz. Zdecydowanie za dużo jesz. Patrz jaką ja mam linie - odparł Niall po czym stanął jakby prezentował jakieś ciuchy na wybiegu.
- Dureń - poczochrałam mu grzywkę . - A gdzie Hazza ?
- Zaraz przyjdzie, ma dla ciebie, a raczej dla dziecka jakiś prezent. Spokoju nam nie dawal, musieliśmy z nim chodzić po sklepach, to takie nudne - mruknął Zayn i uśmiechnął się do mnie po czym objął mnie od tyłu i zaczął głaskac po brzuchu.
- Idzie - szepnął mi do ucha Malik.
- Cześć Słonko - krzyknął nagle, uśmiechnął się najładniej jak mógł i przytulił mnie, połozył rękę na moim brzuchu i zmarszczył lekko czoło. - Urósł ci ten brzuch. A ja ci moge powiedzieć, że mam coś dla naszej małej Rose - cmoknął mnie w policzek po czym otworzył drzwi i włożył do srodka łózeczko i wózek a ja otwarłam buzie.
- Kochany jesteś - zasmiałam sie .
- No wujek chrzestny w końcu musi sie postarać i też sie dołożyć prawda - wzruszy ramionami.
- A kto powiedział ze ty nim będziesz ? - przekręciłam lekko głowe.
- Wiem to - rzucił.
- Brakowało mi was, chodzcie, mam obiad - chwyciłam Malika za rączke po czym poszliśmy do kuchni.
Chłopcy mieli teraz kilka miesięcy przerwy, więc Zayn miał dla mnie czasu tyle, że mógł mnie znienawidzić za moje narzekanie, ale co zrobić, pierwszy raz jestem w ciązy, nie przygotowana byłam na to.

                     * 3 Miesiące później - 26 Maj *
Własnie tego dnia, na świat " wyszła " nasza kochana, mała i słodka Rose. Wszyscy byliśmy nią zauroczeni. Każdy chciał sie nią opiekować, siedziec przy niej, ale zastanawiało mnie jedno. Na jak długo ? Usmiechałam się sama do siebie przyglądając się jak Zayn stara się uspokoić ją od płaczu.
Gdy wyszliśmy ze szpitala, nic się nie zmieniło. Nadal mi pomagał, wstawał do niej w nocy. A co jest najlepsze ? Chyba to, że od teraz, moge z dumą nazywac się narzeczoną Zayn'a Malika, przyszłą jego żoną, juz wyobrażałam sobie dokumenty, zamiast Dominica Cook, będzie Dominica Malik. Pięknie ?
Czas skończyć opowieści o moim życiu, w końcu nie mam już tyle czasu, przy małym bobasie w ogóle prawie na nic nie ma czasu, zawsze wydawało mi się, że małe dzieci potrafią tylko spać, wymiotować i robić w pampersy, ale jednak gdy ma się tego małego człowieczka przy sobie, kiedy to dziecko jest twoje, życie zmienia się o 360 stopni, wszystko jest do góry nogami. Co się zaczyna, musi się kiedyś skończyć, nie zapomnijcie o mnie.

----------------------------------------------------

Denne, głupie, nudne, poplątane, namieszane i wgl. Jestem taka cholernie zła, ale nie wiem co pisać. :c
Teraz tylko czekajcie na nowe i życzcie żeby nie było takie nudne jak to, opowiadanie. :)

                                              - Buziaki ♥

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego