• Wpisów: 238
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 19:34
  • Licznik odwiedzin: 53 423 / 2308 dni
 
directioners14
 
Obudziłam się o 9.00 , od razu poczułam aromat świeżo zaparzonej kawy . Popatrzyłam na stolik na którym była własnie taca z kawą i pączkiem a obok karteczka , wzięłam ją do reki i przeczytałam :
' I tak kocham cię najbardziej. Śniadanie dla najwspanialszej dziewczyny na świecie od najlepszego na razie przyjaciela na świecie. Smacznego Kochanie .xx ' , uśmiechnęłam sie lekko i odłożyłam kartkę .
- Najlepszy przyjaciel - szepnęłam cicho po czym wzięłam kubek do ręki i zrobiłam mały łyk kawy .
- Dobra ? - usłyszałam jego głos za mną , odwróciłam się i uśmiechnęłam lekko .
- Pyszna - odpowiedziałam po czym wzięłam pączka do ręki, oparłam się i usiadłam po turecku .
- Jeszcze tylko 3 dni tutaj . Nie popsujemy tego prawda ? - nuta nadziei w jego głosie i jego dotyk sprawiły , że na moim ciele pokazała sie " gęsia skórka " .
- Popsujemy ? Ja ? - uniosłam brew marszcząc przy tym nosek .
- Znaczy ja , ale ty musisz się ze mną dobrze bawić , bo będe miał zepsute wakacje , przyjechałem tutaj z Tobą Słonko - usiadł obok mnie i spojrzał prosto w oczy .
- Ja też przyjechałam tutaj z Tobą , tylko nie myślałam o tym , że zamiast spać w naszym pokoju będziesz z inną .. przepraszam , twoją byłą - zacisnęłam mocno wargi i wzruszyłam ramionami .
- No ale ja z nią nie spałem - uniósł lekko ton głosu .
- Powiedzmy że ci wierzę w 80% , ale wiesz , to 20% i tak jest większe od tamtego .. No bo gdzie ty byłeś ? W hotelu ? Sam taki za przeproszeniem narąbany tam doszedłes i się zarejestrowałeś na noc ? Trochę dziwne - odpowiedziałam i zrobiłam kolejny łyk kawy .
- Wiem , ale daj mi proszę szanse . Przecież wiesz jak cie kocham . Nie chciałem tego spieprzyć . - zrobił ładne oczka a ja uległam .
- Gdyby nie ta twoja buźka - zaśmiałam się .
- Kochana jesteś - wydukał po czym rzucił się na mnie wylewając na siebie gorąca kawę .
- Ojej , boli , czekaj , ściągaj koszulke - marszczyłam czoło, widziałam jak jego buźka krzywi się z bólu, ta kawa była naprawdę baardzo gorąca . Pomogłam mu zdjąć z siebie koszulkę po czym pobiegłam do łazienki i wzięłam z apteczki maść na oparzenia (na szczęście i to tutaj zamieścili) .
- Idę - powiedziałam i już kucnęłam przy nim .
- Daj, sam sobie posmaruję - powiedział .
- Nie , czekaj - zaprotestowałam po czym zaczęłam rozsmarowywać maść po jego brzuchu .
Potem Zayn został oglądać telewizję a ja poszłam się przebrać , wzięłam z szafy to : www.faslook.pl/collection/boho-7/# , założyłam na siebie i uczesałam sobie warkocza na bok .
Wychodząc z łazienki zderzyłam się z zaspanym Simonem .
- Coś taki przyćmiony ? - zaśmiałam się .
- Nie twój interes - burknął .
- Kochany , taka mała rada . W nocy się śpi a nie bzyka - poklepałam go po ramieniu i ze śmiechem odeszłam od niego .
- Idiotka - usłyszałam jeszcze jak mruczy coś pod nosem .
- Malik , boli jeszcze ? - spytałam stając nad nim .
- Prawie nie , twoja złota raczka mnie uleczyła - odpowiedział po czym zrobił dzióbek z ust .
- Nie rączka tylko maść kotku - zachichotałam i przyłożyłam rękę do jego ust - no ale skoro tak mówisz to całuj - mlasnęłam i zaczęłam się śmiać .
- Kocham cie - szepnął uśmiechając się .
- Mnie nikt naprawdę nie kocha - pokręciłam głową .
- Wcale nie - odpowiedział .
- Tak , tylko mama mnie kocha , a dla reszty świata jestem tylko zwykłym człowiekiem Zayn - westchnęłam poprawiając kapelusz na swojej głowie .
- Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem . - odparł a ja zrobiłam wielkie oczy .
- Mądry ty jesteś . Ale to nie prawda . - pstryknęłam go w nosek .
- Nie znasz się . Wybierasz się gdzieś ? - znowu skierował swoje oczka na mnie .
- Pochodzić po sklepach. Trzeba sobie w końcu kupić jakiś ciuszek z prawdziwymi wzorami Hawai - zachichotałam .
- Poczekaj, pójde z Tobą - powiedział po czym pobiegł się przebrać i po chwili był już gotowy . Tak więc poszliśmy na zakupy, było przy tym wszystkim wiele śmiechu i zabawy , przyznam że zakupy z Zayn'em to sama przyjemność , chłopak zna sie na modzie i nie wymyśla . Do naszego domku wróciliśmy po 4 godzinach . Potem zjedliśmy obiad, poleniuchowaliśmy a wieczorem wybraliśmy się na imprezę .

                  * 3 dni później - lotnisko w Oxfordzie *
Wzięłam moje i Zayn'a walizki po czym pożegnałam się z Simonem i Margaret .
- Odwiedźcie nas niedługo - powiedział Simon a ja tylko kiwnęłam głową . Wsiedliśmy z Malikiem do samochodu i pojechaliśmy do domu . Po około godzinie wysiedliśmy z samochodu , popatrzyłam na dom a moim oczom ukazał się Niall z uśmiechniętą buźką od ucha do ucha .
- Młoda gówniara przyjechała - krzyknął i otworzył ręce , tak więc podeszłam do niego i wtuliłam się mocno .
- Tęskniłeś za mną . Prawda ? - popatrzyłam w jego oczka trzymając ręce na jego brzuszku .
- Jak za nikim innym . Już zbytnio się do ciebie przyzwyczaiłem żeby nie tęsknić . A tak w ogóle ,  masz bardzo ładny tyłek - zasmiał się poklepując mnie lekko po tyłku .
- Niall - pacnęłam go w rękę i zaśmiałam się .
- Słonko , gazety , zdjęcia .. paparazzi - poczochrał mi włosy po czym wziął moje walizki i wprowadził do środka .
- Zayn , idziesz ? - popatrzyłam na niego otoczonego 3 walizkami . - Pomogę ci - usmiechnęłam się po czym złapałam jedną walizkę i weszliśmy do środka . Naprawdę miło było znowu być tutaj .
Moje walizki stały przed drzwiami mojego pokoju a po Niall'u żadnego śladu , po chwili Zayn pojawił sie na górze .
- Nie chcesz mieć ze mną pokoju ? - uniósł brew uśmiechając się .
- Bardzo bym chciała , ale nie - pogłaskałam delikatnie jego policzek po czym cmoknęłam go w nosek , złapałam walizki do rak i delikatnie kopnęłam noga w drzwi .
- Zayn , otworzysz ? - zasmiałam się .
- Jasne . - uśmiechnał się lekko i otworzył drzwi, weszłam do środka i zaczęłam się rozpakowywać . Zajęło mi to prawie godzinke , tak już jest jeśli sie nie chce czegoś robić a musi . Niestety w UK nie jest tak pięknie i słonecznie jak na Hawajach ,  dopiero 7 sierpień a tutaj zero promieni słońca . Wzięłam ubrania z szafy www.faslook.pl/collection/luzacko-5/# i założyłam na siebie . Gdy byłam gotowa odłożyłam puste walizki i zeszlam na dół . Horan kuchcił coś do jedzenia a po reszcie ani śladu .
- Co gotujesz ? - spytałam stając za nim i zerkajac mu przez ramię .
- Owoce morza kupiłem i teraz robie coś tam - obrócił się gwałtownie a ja się wystraszyłam .
- Dobrze wiedziec - odpowiedziałam trzymając reke na sercu które łomotało mi jak głupie , naprawdę mnie wystraszył . - A gdzie Shan , Harry ? - uniosłam lekko brew do góry .
- Oni no ten .. oni po prostu nie są już razem - odpowiedział wzruszając ramionami .
- Jak to ? No wiesz co , a ja już ją polubiłam - wysunęłam dolną wargę w przód - przeciez to była taka wielka miłośc .. - zaśmiałam się cicho .
- No wiem , ale on z nią zerwał . Ostatnio przez ten tydzień zrobiła się dziwna , zerwał z nią już w jego domu - odparł rozbawiony .
- O jejuśku, a Leah ? - w tym momencie przypomniałam sobie o tym małym smerfiku .
- Poszła z Harry'm na spacer - wymamrotał - nie przeszkadzaj mi teraz , gotuję - uśmiechnął się łagodnie po czym ruchem reki pokazał żebym wyszła.
- Wiesz ty co ?! - otwarłam buźkę i zasmiałam się .
Usiadłam przed telewizorem i znudzona zasnęłam . Po jakimś czasie poczułam jak ktoś mnie dotyka , otworzyłam powoli oczy i zauważyłam Hazze nade mną a obok mnie uśmiechniętą buźkę Leah .
- ĆEŃ TOPLI - krzyknęła klaskając w ręce .
- Kochaniutka - usiadłam i wzięłam ją na kolana . - ale sie stęskniłam za Tobą słoneczko - cmoknęłam ją w czółko .
- Cześć - usłyszałam ochrypły głos Stylesa , popatrzyłam na niego .
- Cześć - odłożyłam małą i po prostu go przytuliłam , chyba się tego nie spodziewał bo dziwnie na początku zareagował .
Potem zjedliśmy wspólnie kolację i usiedliśmy w salonie, wszyscy . Ja bawiłam się z Myszą a chłopcy rozmawiali .
Po chwili ktoś zadzwonił na dzwonek .
- Ide otworzyć - powiedziałam i ruszyłam w stronę drzwi .
Otworzyłam je i ...

CDN .

-----------------------------------------------------

Wiem że musieliście bardzo długo czekac na ten rozdział , ale brak weny i chęci powodował te braki . ;* . Mam nadzieję że nie zapomnieliście o mnie . I mam jeszcze jedną prośbę , wpadajcie tutaj proszę : dona-onedirection-love.blogspot.com/ i komentujcie posty ( anonimowi również moga ) . A teraz MIŁEGO CZYTANIA  . *.*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego