• Wpisów:261
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 19:34
  • Licznik odwiedzin:47 058 / 1981 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"WHO'S GONNA BE THE FIRST TO SAY GOODBYE" Unfortunately, I know who ;(
 

 
Jezu, wiecie jakie to jest cudowne uczucie przypomnieć sobie o blogu na pingerze, wejść i zacząć wspominać? Aktualnie jestem chora i leże w łóżku i z nudów ot tak przypomniałam sobie o tym, co do niedawna było moim zyciem, czyli o tym blogu, opowiadaniach i 1D. Mamy 25 marca 2015r i dowiadujemy sie, że Zayn odchodzi z zespołu. Jak sie z tym czujemy? Bo mnie osobiście serce się kroi. Musze przyznac, ze nie jestem juz na bierzaco ze sprawami 1D i nie jestem juz tak oddana temu, ale to glownie przez brak czasu. Ale nigdy nie zapomne kim bylam i kim byli dla mnie oni. Bo dla mnie One Direction to 5 wspaniałych chłopców, którzy w jakimś stopniu zmienili moje życie. Dlatego też dzisiaj jest mi smutno, a nawet bardzo smutno. Ale jak wiemy NIC NIE MOZE PRZECIEŻ WIECZNIE TRWAĆ ;(
  • awatar KissGloomyDoll: 1. Wiem jak się czujesz, jeżeli chodzi o bloga, bo tak jak Ty po dużym odstępie czasu <ROKU XD> weszłam na pingera i po prostu zaczęłam wspominać i tęsknić XD 2. Świetna bluza! :D 3. A jeżeli chodzi o Zayna to według mnie to jedynie chwyt marketingowy, chociaż mogę się mylić.
  • awatar Raz $ię żyje!: W naszych sercach oni zawsze będą razem...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No i dzisiaj wigilia, a mi się strasznie nudzi :D i tak z nudów postanowiłąm sobie tutaj wejść :) a pamiętam jak wchodziłam tutaj codziennie i pisałam te opowiadania i wgl :) i 185 dni mnie tutaj nie było, nieźle nieźle. no i dzisiaj Louis ma urodziny, chyba każdy pamięta co nie :D trzeba mu złożyć życzenia na tt, tradycyjnie :)
a wam życzę wesołych, uśmiechniętych, pełnych ciepła i radości świąt Bożego Narodzenia:*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jejusiu jak ja zaniedbałam tego bloga :c aż mi jest wstyd. cholernie wstyd :c patrze i widze że jestem tutaj już 376 dni. Kochani minął rok, a ja nadal kocham One Direction. Nadal 1D jest moim życiem <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
To wszystko zaczęło się niewinnie. Xavier był wymarzonym chłopakiem jak dla mnie, czuły, delikatny, nienachalny, do czasu. Przyjaciel Xaviera miał dzisiaj urodziny, więc nie wypadało tam nie pójść, bardzo cieszyłam się nawet, że w końcu wyrwę się z domu od jakiegoś czasu, było mi to bardzo potrzebne. Zostały jeszcze tylko dwie godziny, dlatego też musiałam zacząć sie przygotowywać, on nigdy nie lubił gdy się spóźniałam. Wyprostowałam włosy, zrobiłam sobie make-up po czym założyłam białą sukienkę bez ramiączek z lekkimi różowymi kwiatkami, kurtkę dżinsową i baletki. Założyłam jeszcze kilka bransoletek, naszyjnik z litera " X " i kolczyki po czym skierowałam się na schody, gdy usłyszałam Xaviera rozmawiającego z moim tatą.
- Pamiętaj, masz ją pilnować, nie zostawiać zbyt wieloma chłopakami samej a najważniejsze, nie ma kochana się, jasne ? - stałam nadal na schodach i wsłuchiwałam się w słowa taty i śmiałam się sama do siebie.
- Tak, jasne proszę pana. Przeciez już nie raz z nią wychodziłem, nic sie jej nie stanie - odpowiedział Xavier.
- Wiesz dobrze czemu ci już nie ufam, nadal nie moge uwiezyć, że kilka razy do tego stopnia się posunąłeś - odparł tata. Postanowiłam w końcu zejść i tak zrobiłam, powolnymi krokami zeszłam do nich, uśmiechnęłam się i przytuliłam go do siebie.
- Bądź grzeczna - zażartował tata po czym przytulił mnie i wyszliśmy. Wsiadłam do samochodu i zapięłam pasy. Xavier odpalił samochód po czym ruszyliśmy.
- Czemu powiedziałaś o tym ojcu ? - spytał nie zerkając na mnie ani raz. Był najwidoczniej zły.
- Sam się domyślił, nie jest aż taki głupi jak ci się to może wydawać. - odpowiedziałam spokojnie poprawiając sobie sukienkę.
- Mam dosyć tego jak nas kontroluje, nie masz już przecież 7 lat, ale 17. Powiedz temu staremu zgredowi żeby dał ci spokój - uniósł lekko głos a mnie przeszedł dziwny dreszcz.
- Nie mów tak o nim, choćby nie wiem co, to jest mój ojciec. I kocham go, troszczy się o mnie, bo jestem jedyną osobą która mu została, a on moją - wydukałam i powstrzymywałam się od płaczu. Sama nie wiem dlaczego chciało mi się płakać.
- Masz mnie. A ten twój tatuś niech sobie w końcu znajdzie jakąś laskę i będzie dobrze - powiedział i przyspieszył nieco.
- Jesteś bezczelny. Jesteś kretynem, idiota i dupkiem i nie wiem dlaczego nadal z tobą jestem i nadal cie kocham. Tak ci przeszkadza mój ojciec ? To że jest troskliwy? Zerwij ze mną, prosze bardzo, droga wolna. Ja na smyczy cię nie trzymam. Wystarczą 3 słowa i będziesz wolny. W końcu tyle lasek lepi się do ciebie - krzyknęłam ze złością po czym odwróciłam głowę w drugą stronę by nie musieć na niego patrzeć.
- Zachowujesz się jak głupi bachor. Nie zerwę z Tobą, bo chcę cie mieć dla siebie i choćby nie wiem co, ty sie mnie nie pozbędziesz - zaśmiał się w ten irytujący sposób i przesunął swoją reką po mojej nodze od kolana w górę.
- Zamknij się i rece przy sobie dupku - warknęłam ocierając łzy i wyciagając telefon.
- Po co ci ten telefon? - spytał.
- Nie twoja sprawa - wymamrotałam cicho.
- A może piszesz do jakiegoś swojego innego kochasia że pocieszenia potrzebujesz co ? - spytał bezczelnie.
- Żebyś wiedział, mój kochaś to Angel. - nabrałam powietrza i nie mogłam doczekać się kiedy dojedziemy. Siedzieliśmy już bez słowa aż do przyjazdu, wysiadłam z samochodu a Xavier stanął obok mnie i złapał za rękę.
- Prosze, jaki teraz miły. Wszystko na pokaz - syknęłam przewracając oczami. Siedzieliśmy przy jednym stoliku z jego kumplami i ich dziewczynami, Potem wszyscy się rozeszli więc my też. Xavier stał ze swoimi " koleżankami ", widać było że one z nim flirtują. Mimo że mnie wkurzał, kochałam go i byłam zazdrosna.
- Chodź, potańczymy - uśmiechnęłam się z przymusu.
- Nie widzisz że rozmawiam ? - odpowiedział chłodno nie spoglądając nawet na mnie.
- To rozmawiaj, ja ide się czegoś napić - powiedziałam, ale nie potrzebnie i tak mnie nie słuchał. Wzięłam szklankę i nalałam sobie do niej ponczu. Stałam tak wpatrując się we wszystkich. W końcu wróciłam do pokoju gdzie był Xavier, ale jednak nie zobaczyłam go tam gdzie wczesniej. Siedział teraz na kanapie, całował się i obmacywał jedną z tych jego " koleżanek ". Podeszłam do nich i skrzyżowałam ręce.
- Dobrze całuje ? - spytałam wpatrując się w niego.
- Co? Lily, nie, to znaczy..
- Wiesz, nie tłumacz się. Fajnie, że tak bardzo mnie kochasz. Nie ma to jak bezwarunkowa miłość. - powiedziałam i czułam jak mój podbródek trzęsie się, co zapowiadało płacz. I tak też się stało, łzy popłynęły z moich oczu.
- Ej, mała przepraszam - wstał i zbliżył się do mnie jednak go odepchnęłam.
- Nie dotykaj mnie. Wiesz że już nie raz przez ciebie cierpiałam, wszystko ci wybaczałam, a ty dalej robisz wszystko żebym sie czuła jak zwykła idiotka ? - wydukałam - nie ty zerwiesz ze mną, ale ja tak. Z nami koniec Xavier - dodałam po czym wyszłam z tego domu i usiadłam na jakimś murku w ogrodzie. Zastanawiałam się dlaczego dawno tego nie zrobiłam. Wytarłam łzy i czekałam na koniec, wchodzić tam już nie chciałam.
- Coś nie tak ? - usłyszałam nagle jakiś głos i odwróciłam się żeby zobaczyć do kogo należy.
- Nie, dlaczego ? - uśmiechnęłam się.
- Myślałem że płaczesz. Siedzisz tutaj sama - popatrzył na mnie lekko zmieszany.
- Nie, jestem śpiąca i dlatego też tak wyglądam - odpowiedziałam od razu, niezłe kłamstwo - pomyślałam.
- Czemu tutaj sama siedzisz ? - uśmiechnął się i przysiadł się do mnie.
- Tak jakoś - nie chciałam mu powiedzieć prawdy, przecież nawet go nie znałam. - A ty, na imprezę przyszedłeś czy ? - uniosłam brew do góry.
- Przyjechałem po siostrę, ale ona stwierdziła że miałem tutaj być dopiero za 40 minut i że jeszcze nie wyjdzie. - zaśmiałam się a ja z nim.
- No tak, fajna impreza urodzinowa więc po co wychodzić wcześniej prawda - popatrzyłam na niego i od razu odwróciłam wzrok. Miał taki ładny uśmiech i oczy pełne radości.
- Jak masz na imię ? - spytał.
- Zgaduj zgaduj. Mamy czas - uśmiechnęłam się lekko.
- Amy, Vanessa, Jessica ? - popatrzył na mnie.
- Nie, nie i nie. - zachichotałam.
- Jakaś podpowiedź ? - zaśmiał sie sam.
- Nie bo będzie zbyt łatwo.
- No prosze cie - zrobił smutne oczka a ja uległam, mam zbyt dobre serce.
- Pewien kwiat sie tak nazywa - mrugnęłam do niego.
- Rose, Daisy.. ? - zrobił dziwną minę. - Chyba nie Lily ?
- Tak, dobrze ! Lily Moore, miło mi - podałam mu rękę.
- A ja Zayn Malik - uścisnął lekko moją dłoń i popatrzył na mnie dziwnie.
- Coś nie tak ? - uśmiechnęłam się.
- Skąd masz tyle siniaków ? - spytał.
- Ja ? - zrobiłam wielkie oczy - wiesz, bardzo lubie jeździć na rolkach, ale gdy robisz to z przyjaciółką, jest niebezpiecznie - dodałam.
- No tak - mruknął i uśmiechnął się znowu.
Po chwili przyszedł mi sms, tata napisał że zaraz przyjedzie, ponieważ prosiłam go o to, nie powiedziałam dlaczego, tylko że boli mnie głowa.
- Wiesz, ja już będę musiała iśc. Miło było mi cię poznać, Zayn - powiedziałam cicho po czym wstałam i zrobiłam kilka kroków.
- Lily, zaczekaj.
- Tak ? - odwróciłam się.
- Dasz mi swój numer ? - spytał z nadzieją w oczach, co było widać.
- Jasne - odparłam po czym wpisałam sój numer do jego telefonu i poszłam. Tata przyjechał po 5 minutach.
- Co było prawdziwym powodem ? - spytał nagle.
- Za dobrze mnie znasz - zasmiałam się - zerwałam z Xavierem.
- I bardzo dobrze, szczerze miałem go dosyć - uśmiechnął się do mnie.
- Ale wiesz, poznałam takiego fajnego Zayn'a, naprawdę miły chłopak. Ale nie wiem czy chce z kimś być. Poprosił mnie już o numer - szturchnęłam tate, uwielbiałam go denerwować.
- Oh Lily, trzeba być tobą żeby w ten sam dzień zerwać z chłopakiem i flitować z innym - zaśmiał się tata i rozmawiajac tak ze sobą wróciliśmy do domu.

----------------------------------------------------

Pierwszy zawsze jest najbardziej nudny, ale ja od razu chciałam żeby w nim pojawił sie Zayn, może i pod koniec, ale to nic. Miłego czytania kochani ;)

- Buziaki ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (27) ›
 

 
Warto ich poznać przed czytaniem rozdziałów ♥

Lily Moore ( 17 lat )
Cicha, skromna, wrażliwa dziewczyna z przeżyciami. Nienawidzi przemocy i innego tego typu zajść. Mieszka w Oxfordzie wraz z tatą, matka zmarła gdy sie urodziła. Jest ona jedynaczką. Interesuje się moda i śpiewaniem, twierdzi że nie zakocha się już nigdy, ale czy na pewno tak bedzie ?

Angel Lee ( 17 lat )
Angel jest dziewczyną która nigdy nie zyje prawdą, ale wie to tylko ona, do czasu. Jest uważana za szkolną slicznotke, wszystkim wytyka kompleksy. Najlepsza przyjaciółka Lily. Samo jej imie może świadczyć o tym, ze jest to dziewczyna również dobra i skromna jak Lily, jednak to jest jej całkowite zaprzeczenie. Czy ona przyczyni się do zrujnowania zycia głównej bohaterki ?


Xavier Owen ( 21 lat )
Były chłopak Lily. Chłopak typu imprezowego, rozrywkowego. Jednak kochany, czuły, szarmancki - ale nie zawsze. Skrywa on swoją drugą twarz przed innymi, tylko dwie osoby zdołały ją poznać. Bardzo dużo pali i pije. Wiele dziewczyn " przystawia " się do niego, jednak on ciągle pragnie Lily, do czego może doprowadzić jego zazdrośc ?

No i oczywiście chłopcy z 1D. A w szczególności nasz główny bohater Zayn, który wygrał liczbą głosów, Louis i Niall. :3 ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Moje zycie stało się nudne, takie.. monotonne. Zayn'a często nie było w domu. Tak, to własnie jego wybrałam, Harry znalazł sobie inną, ale jest moim najlepszym przyjacielem, zawsze mam w nim oparcie, tak samo jak w Niall'u i Louis'ie. Nie wiem czy to dobrze czy nie, mimo ze mam dopiero 16 lat, jestem w ciąży, 6 miesiąc. Niektórzy sądzą że to mnie do niego jeszcze bardziej zbliży, że powinnam być szczęsliwa, ale czy ja taka jestem ? Nie, męcze się tym wszystkim.
Siedziałam na kanapie wpatrując się w telewizor i oczekujac na przyjazd chłopaków po miesięcznej trasie koncertowej.
Po chwili usłyszałam tupanie, tak więc wstałam, podeszłam do lusterka poprawiając włosy, a potem stanęłam przed drzwiami z uśmiechem, mimo wszystko byłam szczęsliwa ze ich zobacze.
- Mała, jak ja tęskniłem - usłyszałam w progu ciepły głos Malika który od razu odłożył walizki i przytulił mnie a potem skierował wzrok na brzuch.
- Też tęskniłam, nawet nie wiesz jak bardzo - wtuliłam sie w niego ponownie i zerknęłam mu przez ramie. Niall stał z otwartymi rękoma, zachichotałam i podeszłam do niego a on mnie przytulił.
- Wiesz, jakoś inaczej wyglądasz. Zdecydowanie za dużo jesz. Patrz jaką ja mam linie - odparł Niall po czym stanął jakby prezentował jakieś ciuchy na wybiegu.
- Dureń - poczochrałam mu grzywkę . - A gdzie Hazza ?
- Zaraz przyjdzie, ma dla ciebie, a raczej dla dziecka jakiś prezent. Spokoju nam nie dawal, musieliśmy z nim chodzić po sklepach, to takie nudne - mruknął Zayn i uśmiechnął się do mnie po czym objął mnie od tyłu i zaczął głaskac po brzuchu.
- Idzie - szepnął mi do ucha Malik.
- Cześć Słonko - krzyknął nagle, uśmiechnął się najładniej jak mógł i przytulił mnie, połozył rękę na moim brzuchu i zmarszczył lekko czoło. - Urósł ci ten brzuch. A ja ci moge powiedzieć, że mam coś dla naszej małej Rose - cmoknął mnie w policzek po czym otworzył drzwi i włożył do srodka łózeczko i wózek a ja otwarłam buzie.
- Kochany jesteś - zasmiałam sie .
- No wujek chrzestny w końcu musi sie postarać i też sie dołożyć prawda - wzruszy ramionami.
- A kto powiedział ze ty nim będziesz ? - przekręciłam lekko głowe.
- Wiem to - rzucił.
- Brakowało mi was, chodzcie, mam obiad - chwyciłam Malika za rączke po czym poszliśmy do kuchni.
Chłopcy mieli teraz kilka miesięcy przerwy, więc Zayn miał dla mnie czasu tyle, że mógł mnie znienawidzić za moje narzekanie, ale co zrobić, pierwszy raz jestem w ciązy, nie przygotowana byłam na to.

* 3 Miesiące później - 26 Maj *
Własnie tego dnia, na świat " wyszła " nasza kochana, mała i słodka Rose. Wszyscy byliśmy nią zauroczeni. Każdy chciał sie nią opiekować, siedziec przy niej, ale zastanawiało mnie jedno. Na jak długo ? Usmiechałam się sama do siebie przyglądając się jak Zayn stara się uspokoić ją od płaczu.
Gdy wyszliśmy ze szpitala, nic się nie zmieniło. Nadal mi pomagał, wstawał do niej w nocy. A co jest najlepsze ? Chyba to, że od teraz, moge z dumą nazywac się narzeczoną Zayn'a Malika, przyszłą jego żoną, juz wyobrażałam sobie dokumenty, zamiast Dominica Cook, będzie Dominica Malik. Pięknie ?
Czas skończyć opowieści o moim życiu, w końcu nie mam już tyle czasu, przy małym bobasie w ogóle prawie na nic nie ma czasu, zawsze wydawało mi się, że małe dzieci potrafią tylko spać, wymiotować i robić w pampersy, ale jednak gdy ma się tego małego człowieczka przy sobie, kiedy to dziecko jest twoje, życie zmienia się o 360 stopni, wszystko jest do góry nogami. Co się zaczyna, musi się kiedyś skończyć, nie zapomnijcie o mnie.

----------------------------------------------------

Denne, głupie, nudne, poplątane, namieszane i wgl. Jestem taka cholernie zła, ale nie wiem co pisać. :c
Teraz tylko czekajcie na nowe i życzcie żeby nie było takie nudne jak to, opowiadanie. :)

- Buziaki ♥
  • awatar just smile.♥: @Hug and Kiss †: no właśnie mi się tak wydawało. ;D hahah ; ))
  • awatar 1D, bitch please ♥: nudne ? hahahahaha, tu to mnie rozśmieszyłaś, nie mogę haha ♥ było idealne. Najlepsze z najlepszych .<3 ;* Zayn tatusiem, awwww . ^.^ . lecę czytać nowe opowiadanie .<3
  • awatar `compelling.: Najlepsze opowiadanie. *.* Cieszę się, że Dominica wybrała Zayn'a . Pzdr. ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Musicie mi pomóc, bo nie wiem którego wybrać. Tak tak, dylemat. A skoro mi się polepszyło, no wiecie, głowa przestała mnie boleć na chwile, więc już idę w kierunku nowego opowiadania, daje wam tu propozycje i biore sie za epilog do tamtego. :3
A więc :

*1. ZAYN.*
*2. HARRY.*
*3. LOUIS.*
*4. NIALL.*
*5. LIAM.*

Pomóżcie mi, proosze. *,*

- Buziaki ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 
No tak, miałam pisać opowiadanie, okazuje sie że go nie będzie, BO ? Bo wasza jakże kochana ( tak, moja skromnośc jest zajebista ) Dona, ma angine ropną, tak tak, własnie tak. I nie mam sił żeby na razie pisać. Gorączka i wgl. Ale moje ferie przez ostatnie lata tak wyglądają.. -.-
Poczuje się lepiej, to dodam epilog a potem nowe opowiadanie. :3

Życzcie mi szybkiego powrotu do zdrowia, prosze *.*

- Buziaki ♥
  • awatar One Thing ♥: Abyś szybko wyzdrowiała.,<33.: D.!
  • awatar Gość: Trzymaj się i szybko zdrowiej! Mam nadzieje, że jednak nie zrezygnujesz z pisania i w końcu pojawi się nowy :P <3
  • awatar Carrots:*: Zdrowiej, zdrowiej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No tak, dzisiaj urodziny ma Zayn, moja babcia i mój wujek. Pięknie. :3 Chyba każda z was złoży Malikowi dzisiaj życzenia na tt, ja już to zrobiłam. :3
No i mam jeszcze jedną sprawę, dzisiaj lub jutro powinien ukazac się epilog opowiadania, nie chce go ciągnąć dalej, nie wiem dlaczego, ale tak jest. Mam pomysł na nowe, lepsze chyba rozdziały. Mam nadzieje że nadal będziecie tak dużymi liczbami wpadac do mnie i czytać ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
WRESZCIE, NARESZCIE, AWW ♥
  • awatar 1D, bitch please ♥: awwww. ;3
  • awatar Gość: Już jest 10,4 mln wyświetleń ;DDDDDD jeszcze troszkę i bd 11 ;D
  • awatar Nickolaa .: Genialny <3 i to ostatnie jak Zayn całuje Harrego ;D uwielbiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wiem że niektórzy również tęsknią, bo wchodze teraz na pingera, pierwszy raz od iluś tam dni i widze 56 wiadomości, to takie miłe, nie wszystkie o tym żebym dalej pisała, ale większośc jednak tak i że tęsknią *.* Przepraszam że tak długą przerwe w pisaniu zrobiłam, postaram sie na początku ferii napisac kolejny rozdział. Jednak muszę was powiadomić, że jeszcze ok. 3 rozdziały i epilog i koniec tego opowiadani, nie wiem czy będziecie tęsknić za nim, czy było idealne i wgl, no ale. Ale na pocieszenie, chce wam powiedzieć, że juz teraz obmyślam kolejne opowiadanie ! ^.^
Pamiętam o was ♥

Enjoy. xx

Ps. Zmiana nazwy i avatara :3
  • awatar 1D, bitch please ♥: oo ja, zmieniłaś avek i nazwę a ja cię znaleźć nie mogę jak coś to ja (mistake7.pinger.pl) a to mój nowy blog, który też poświęciłam opowiadaniu ♥ może wejdziesz na mojego pingera i zagłosujesz, który z chłopców ma zostać głównym bohaterem?♥
  • awatar Live not Die because One Direction Δ: @just smile.♥: Zmiana planów, jeden rozdział i epilog bo chce pisac już teraz nowe. :3
  • awatar just smile.♥: jeszcze tydzień wytrzymamy. ; ) tylko 3 rozdziały i epilog? ouu. szkoda... ale fajnie że zamierzasz pisać coś nowego . ; ))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pytajcie o co chcecie. :) :
http://ask.fm/dona981
 

 
Otworzyłam je i ujrzałam promieniejącą twarz Perrie . Przekręciłam tylko oczami opierając się o drzwi .
- Czego tutaj szukasz ? - burknęłam .
- Do Zayn'a przyszłam - zachichotała .
- Dobra - wzruszyłam ramionami po czym wpuściłam ją do środka i weszłyśmy do salonu.
- Cześć wszystkim - odparła uśmiechając się od ucha do ucha i machając ręką .
- Cześc - odpowiedzieli i Zayn zrobił dziwną minę .
- Pewnie zastanawiasz się co tutaj robie - powiedziała do Malika .
- I to jak bardzo - przytaknął .
- A więc, przyszłam dlatego, że chcę ci powiedzieć że .. - nabrała powietrza do płuc .
- No mów - rzucił Zayn .
- Chcę ci powiedzieć , że będzie tatusiem - położyła swoją dłoń na brzuchu i popatrzyła na mnie . Czułam jak moja twarz staje się biała jak ściana .
- Kłamiesz ? Powiedz że kłamiesz ?! - krzyknął Malik .
- Nie denerwuj się, wiem że dziwnie tak z dnia na dzień się dowiedzieć o tym, ale przyzwyczaisz się - powiedziała to tak spokojnie biorac jego rękę którą on wyszarpnął .
- Dziewczyno, przeciez ja nawet z Tobą nie spałem ! - mulat przymrużył oczy .
- Zayn, spałeś - odparła. - dobra, ja wam więcej czasu dzisiaj nie zabieram, chciałam tylko to oznajmić. Zadzwonie niedługo - podeszła do niego ale on się odsunął - to pa - uśmiechnęła się raz jeszcze po czym wyszła.
- Zayn, co sie tam na tych Hawajach działo ? - spytał ironicznie Horan poklepując go po ramieniu.
- Nic kurwa, nic - warknął po czym wyszedł z salonu na balkon i zaczął palić papierosa.
- A tobie co jest ? - spytał nagle Niall.
- Mi ? Nic - wzruszyłam ramionami i usiadłam na kanapie podkładając nogi pod tyłek.
- Przecież widzę - położył swoją rękę na mojej nodze.
- Naprawdę nic, głowa mnie rozbolała - wymusiłam uśmiech i poczochrałam jego blond czuprynę.
- Idę położyć małą do spania - powiedział w końcu Harry.
- Przejdziemy się na basen jak się wyśpi ? - uniosłam brew do góry.
- Jasne - Styles popatrzył na mnie a nasze spojrzenia się zetknęły przez co popatrzyliśmy sobie prosto w oczy, jednak szybko odwróciłam głowę.
- Mała nie stresuj się tak - uśmiechnął się do mnie po czym wziął Leah i wyszedł.
Po chwili Zayn wszedł do środka i popatrzył na mnie.
- Dominica, ja..
- Nic nie mów. Nic się nie stało - uśmiechnęłam się, ale znowu sztucznie.
- Ale przecież..
- Zayn, nie jesteśmy parą, nie musisz mi się tłumaczyć, śpij z kim chcesz, miej dzieci ile chcesz, ale nie tłumacz się, tylko winny sie tłumaczy - zmarszczyłam czoło.
- No ale ja nie chce żebyś ty tak mówiła, chce żebyś wiedziała że spać, mieć dzieci i wszystko chce mieć właśnie z tobą - powiedział lekko łamiącym się głosem.
- Nawet tak nie mów - zaśmiałam się mimowolnie, rozbawiło mnie to co powiedział.
- Ale tak jest - ukucnął przede mną.
- Skarbie mój ty kochany - chwyciłam jego twarz w ręce - ale tak nie będzie, dziecko będziesz miał z Perrie, pogódź się z tym, sam sobie to wszystko zgotowałeś - poklepałam go lekko po policzkach po czym zeszłam z kanapy.
- To dziecko nie będzie moje - wstał i zatrzymał mnie chwytając moją rękę.
- Ty z nią spałeś, nie ja - wzruszyłam ramionami - Zayn, ja się nie gniewam, jest tak jak po przyjeździe z Hawai no - pstryknęłam go w nosek.
- Ja chce żeby było tak jak podczas wyjazdu na Hawaje, wtedy przytulałaś się do mnie, całowałaś mnie a teraz ? Nie mów że w jednej chwili wszystko prysło - popatrzył prosto w moje oczy.
- Myślisz że ja bym nie chciała ? Chciałabym, ale potem będziemy razem, a ty będziesz miał dziecko z nią, to nie wyjdzie, a ja nie mam zamiaru cierpieć - powiedziałam to najspokojniej jak umiałam.
- No to spróbujmy - ścisnął mocniej moją rękę co mnie zabolało .
- Zayn, wiesz, to mnie boli - zmarszczyłam nos i wskazałam na rękę.
- Przepraszam - zwolnił swój uścisk ale jednak ręki nie puścił. - Spróbujemy ? - uniósł brwi do góry.
- Nie, bo ja zabawką nie jestem. Już nie jeden chłopak bezgranicznie mnie kochał a potem zostawiał dla innych, ja musze po prostu odpocząć, bo na razie nie wiem czy wieżę jeszcze w coś takiego jak miłość - westchnęłam.
- Mała - przekręcił lekko głowę w bok i popatrzył na mnie błagalnymi oczami, w których chyba dostrzegłam łzy, jemu naprawde tak zalezy ?
- Zayn, nie płacz oto, że coś się skończyło ale ciesz się, że coś takiego się w ogóle przytrafiło - uśmiechnęłam się.
- Ciesze się że mnie całowałaś i pokazywałaś że ci na mnie zalezy, ale taraz mam ochote ryczeć, mimo że nie za często to robie. Już nie będę cię miał przy sobie tak jak wtedy. - jęknął.
- Ale ja będe przy Tobie, wiesz ze istnieje coś takiego jak przyjaźń ? Nawet nie odczujesz braku mnie - zaśmiałam się.
- Wiesz, własnie najbardziej odczuwa się brak jakiejś osoby kiedy ma się ją przy sobie, siedzi się obok niej, ale wie że nigdy nie będzie twoja - przełknął głośno ślinę a ja go tylko przytuliłam. Czy on musi być tak cholernie słodki, czuły i kochany teraz ? Teraz kiedy chce mu uświadomić że między nami już nic nie będzie ?!
- Zayn, przestań już bo wzbudzasz we mnie poczucie winy że cię odrzucam, a to przecież nie moja wina .. - powiedziałam w końcu.
- Nie czuj się winna Skarbie, ja mówię jak jest - zaczął głaskać mnie po głowie, po chwili jednak wydostałam się z jego objęcia.
- Pomyśl w ten sposób, będziesz życ tak jak śnić-samotnie . - uśmiechnęłam się łagodnie.
- Prawda jest jak tlen, otrzymasz jej za dużo i sie rozchorujesz - westchnął i w końcu się uśmiechnął. - Ale co mam zrobić żebyś mnie pokochała ? - spytał z nutą nadziei że coś takiego będzie.
- Nic, bo kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości, mimo wszystko będe cie kochać - przygryzłam dolną wargę i odwróciłam się na pięcie by ruszyć na górę.
- Dominica ? - usłyszalam jeszcze jego głos.
- Tak ? - spytałam odwracając się znowu.
- Ale pamiętaj że ja cie kocham. I wiedz, że dla mnie jesteś sercem mojego serca, zapewne nie tylko dla mnie - usmiechnął się a ja tylko kiwnęłam głową, cieszyłam się jak głupia, że powiedział mi coś takiego.
- Przejdziesz się z nami na basen ? - spytałam go jeszcze.
- Dzisiaj ? - uniósł brew do góry.
- Tak, jak się Leah wyśpi .
- Jasne, czemu by nie. - odparł , uśmiechnął się a potem poszedł do kuchni a ja na górę. Położyłam się na łóżku i wzięłam laptopa, Jenny jednak nie była aktywna więc zaczęłam po prostu szperać po portalach plotkarskich gdy nagle ktoś zapukał do drzwi.
- Proszę - powiedziałam i zerknęłam, do mojego pokoju wszedł Harry.
- Nie przeszkadzam ? - uniósł brew do góry.
- Jasne że nie - uśmiechnęłam się.
- Przyszedłem bo Leah zasnęła a pomyślałem że moglibyśmy sobie coś oglądnąc, ostatnio pojawił się nowy film. Oglądniemy ? - usmiechnął się siadając na łóżku.
- Jasne, masz laptopa a ja idę skorzystać z toalety - puściłam mu oko po czym zeszłam z łóżka i poszłam.
Gdy wróciłam Hazza leżał na moim łóżku oparty o oparcie i trzymał na swoich nogach laptopa.
- O jesteś, chodź - mówiąc pokazał ręką bym przyszła. Podeszłam po czym położyłam się na łózku kładac głowe na jego klatce piersiowej. Nie pamiętam kiedy byłam tak blisko niego, a dzisiaj znowu jestem. Widziałam jak się uśmiechnął, a teraz patrzę w laptopa . Harry po chwili objął mnie ręką kładąc ją na moim brzuchu, najpierw poczułam się trochę dziwnie, przypomniałam sobie jak mówił że mnie sie kochać nie da, ale może mówił to w nerwach ? Serce zaczęło mi szybciej bić, chyba chciało wyskoczyć ze mnie.
- Wszystko w porządku ? - spytał Hazza kierując swój wzrok na mnie, uśmiechnął się łagodnie.
- W jak najlepszym, oglądajmy - puściłam do niego oko i znowu popatrzyłam na laptopa.
Harry powolnym ruchem ręki zaczął jeździć po moim brzuchu a ja się tylko zaśmiałam, dlaczego nie protestuję, nie potrafię ?
- Fajny film, prawda ? - usłyszałam jego głos.
- Genialny - odparłam .
Oglądając dalej zrobiłam się senna i zasnęłam, dopiero później obudził mnie Harry.
- Mała, film się skończył - zaśmiał się.
- A ja spałam ? Przegapiłam - wysunęłam dolną wargę w przód
- To nic, będzie jeszcze inna okazja - pogładził swoją ręką mój policzek a potem zamknął laptopa i zszedł z łóżka.
- Czemu ty jesteś taki miły ? - przechyliłam głowę w bok i uśmiechnęłam się.
- A wolisz żebym chodził naburmuszony ? - zrobił śmieszną minę.
- Ani trochę, idź sprawdź czy mała nie wstała bo chce iść na ten basen - pchnęłam go lekko.
- Ide ide - zwlókł się powoli z łóżka.
- Taak, ciężko być tatusiem - zaśmiałam się .
- Nie wiesz jak ciężko - mruknął i wyszedł z pokoju.
Uśmiechnęłam się sama do siebie. Myślałam cały czas o nim, czy ja go znowu zaczęłam kochać ? A może w ogóle nie przestałam ? Zayn był tylko oderwaniem od rzeczywistości by móc zapomnieć o Harry'm ? Nie, kocham ich obu, cholernie ich kocham. Siedziała przy oknie i wpatrywałam się w nie.
- O czym tak myślisz ? - spytał Malik wchodząc do środka.
- Ja ? - ocknęłam się nagle - o niczym, tak sobie - uśmiechnęłam się.
- Przyszedłem ci powiedzieć że idziemy, więc się przygotuj - zaśmiał się i zaczął czochrac moją grzywkę.
- Aj zostaw mnie - zrobiłam wielkie oczy śmiejąc się - wiem że mam zajebistą grzywkę, że mi jej zazdrościsz, ale teraz będzie w jeszcze większym nieładzie niż przedtem - dźgnęłam go w brzuch a on zaczął mnie łaskotać, przewróciliśmy się na łóżko a on leżał na mnie.
- Sie nie przejmuj, zawsze wyglądasz bosko - cmoknął mnie w nos po czym zszedł ze mnie - no ale zbieraj sie - puścił oczko po czym wyszedł. Tak więc poszłam się przebrać i założyłam na siebie to : http://www.faslook.pl/collection/d-315/ a pod spód strój kąpielowy. Schodząc na dół zauważyłam Leah biegająca po korytarzu.
- Mysiak chodź tutaj - kucnęłam a ona podbiegła - gdzie idziesz ? - spytałam łaskoczac ją.
- Na paśen - powiedziała niewyraźnie a ja cmoknęłam ja w czoło.
- Kochany smerfik - wzięłam ją na ręce i zeszłam na dół a po chwili zszedł Hazza.
- Idziemy ? - spytałam.
- Jasne, chodzcie - odpowiedział Horan po czym wsiedliśmy do jego samochodu i ruszyliśmy.

CDN.

---------------------------------------------

Mordki wy moje, wiem że kazałam wam czekać te 9 dni na ten rozdział, ale świeżo po wywiadówce było więc nie chciałam pogarszać swojej sytuacji . :3 Wybaczcie mi prosze, mam nadzieję że nie zapomnieliście o mnie ♥
Rozdział do niczego, pisany tak na szybko, w ogóle ostatnio same denne rzeczy piszę, za co również musicie mi wybaczyc . ;*
Miłego czytania . *.*
Ps. Wpadajcie tutaj, czytajcie i komentujcie posty ( anonimowi również mogą ) : http://dona-onedirection-love.blogspot.com/ . : )
  • awatar ciasteczkowy potworek <33: Dodaj kolejny , bo oszaleje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • awatar This one moment...: Och, uwielbiam cię :P Nie wiem czemu, ale chciałabym by Niall trochę wmieszał się w akcje <3 Ogólnie rozdzalik jest genialny :) Naprawdę i w z wielką niecierpliwością czekam na następny :P Pisz szybko :* <3
  • awatar Princess for Nialler ♥: Wczoraj zaczęłam czytać to opowiadanie i normalnie się zakochałam *.* przy okazji zapraszam do siebie http://princessfornialler.pinger.pl/ ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (30) ›
 

 
Jak wiecie zaczynam działanie na moim kolejnym blogu, jednak nie na pingerze, chciałabym aby był odwiedzany, aby posty były komentowane. Specjalnie dla was dodałam możliwośc prowadzenia konwersacji, z boku po prawiej stronie jest zielone okienko, możecie tam pisac jako anonimowi, wystarczy że wpiszecie imie lub wybierzecie tryb anonimowy, nie musicie się logować. Więc byłoby mi bardzo gdybyście wchodziły i rozmawiały ze sobą . :3 . Specjalnie z myślą o was zrobiłam go, żebyscie mogły sobie porozmawiać przykładowo o nich ale nie tylko ! *.* . Mam nadzieję że posłuchacie i skorzystacie ! :>

Link : http://dona-onedirection-love.blogspot.com/
 

 
Obudziłam się o 9.00 , od razu poczułam aromat świeżo zaparzonej kawy . Popatrzyłam na stolik na którym była własnie taca z kawą i pączkiem a obok karteczka , wzięłam ją do reki i przeczytałam :
' I tak kocham cię najbardziej. Śniadanie dla najwspanialszej dziewczyny na świecie od najlepszego na razie przyjaciela na świecie. Smacznego Kochanie .xx ' , uśmiechnęłam sie lekko i odłożyłam kartkę .
- Najlepszy przyjaciel - szepnęłam cicho po czym wzięłam kubek do ręki i zrobiłam mały łyk kawy .
- Dobra ? - usłyszałam jego głos za mną , odwróciłam się i uśmiechnęłam lekko .
- Pyszna - odpowiedziałam po czym wzięłam pączka do ręki, oparłam się i usiadłam po turecku .
- Jeszcze tylko 3 dni tutaj . Nie popsujemy tego prawda ? - nuta nadziei w jego głosie i jego dotyk sprawiły , że na moim ciele pokazała sie " gęsia skórka " .
- Popsujemy ? Ja ? - uniosłam brew marszcząc przy tym nosek .
- Znaczy ja , ale ty musisz się ze mną dobrze bawić , bo będe miał zepsute wakacje , przyjechałem tutaj z Tobą Słonko - usiadł obok mnie i spojrzał prosto w oczy .
- Ja też przyjechałam tutaj z Tobą , tylko nie myślałam o tym , że zamiast spać w naszym pokoju będziesz z inną .. przepraszam , twoją byłą - zacisnęłam mocno wargi i wzruszyłam ramionami .
- No ale ja z nią nie spałem - uniósł lekko ton głosu .
- Powiedzmy że ci wierzę w 80% , ale wiesz , to 20% i tak jest większe od tamtego .. No bo gdzie ty byłeś ? W hotelu ? Sam taki za przeproszeniem narąbany tam doszedłes i się zarejestrowałeś na noc ? Trochę dziwne - odpowiedziałam i zrobiłam kolejny łyk kawy .
- Wiem , ale daj mi proszę szanse . Przecież wiesz jak cie kocham . Nie chciałem tego spieprzyć . - zrobił ładne oczka a ja uległam .
- Gdyby nie ta twoja buźka - zaśmiałam się .
- Kochana jesteś - wydukał po czym rzucił się na mnie wylewając na siebie gorąca kawę .
- Ojej , boli , czekaj , ściągaj koszulke - marszczyłam czoło, widziałam jak jego buźka krzywi się z bólu, ta kawa była naprawdę baardzo gorąca . Pomogłam mu zdjąć z siebie koszulkę po czym pobiegłam do łazienki i wzięłam z apteczki maść na oparzenia (na szczęście i to tutaj zamieścili) .
- Idę - powiedziałam i już kucnęłam przy nim .
- Daj, sam sobie posmaruję - powiedział .
- Nie , czekaj - zaprotestowałam po czym zaczęłam rozsmarowywać maść po jego brzuchu .
Potem Zayn został oglądać telewizję a ja poszłam się przebrać , wzięłam z szafy to : http://www.faslook.pl/collection/boho-7/# , założyłam na siebie i uczesałam sobie warkocza na bok .
Wychodząc z łazienki zderzyłam się z zaspanym Simonem .
- Coś taki przyćmiony ? - zaśmiałam się .
- Nie twój interes - burknął .
- Kochany , taka mała rada . W nocy się śpi a nie bzyka - poklepałam go po ramieniu i ze śmiechem odeszłam od niego .
- Idiotka - usłyszałam jeszcze jak mruczy coś pod nosem .
- Malik , boli jeszcze ? - spytałam stając nad nim .
- Prawie nie , twoja złota raczka mnie uleczyła - odpowiedział po czym zrobił dzióbek z ust .
- Nie rączka tylko maść kotku - zachichotałam i przyłożyłam rękę do jego ust - no ale skoro tak mówisz to całuj - mlasnęłam i zaczęłam się śmiać .
- Kocham cie - szepnął uśmiechając się .
- Mnie nikt naprawdę nie kocha - pokręciłam głową .
- Wcale nie - odpowiedział .
- Tak , tylko mama mnie kocha , a dla reszty świata jestem tylko zwykłym człowiekiem Zayn - westchnęłam poprawiając kapelusz na swojej głowie .
- Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem . - odparł a ja zrobiłam wielkie oczy .
- Mądry ty jesteś . Ale to nie prawda . - pstryknęłam go w nosek .
- Nie znasz się . Wybierasz się gdzieś ? - znowu skierował swoje oczka na mnie .
- Pochodzić po sklepach. Trzeba sobie w końcu kupić jakiś ciuszek z prawdziwymi wzorami Hawai - zachichotałam .
- Poczekaj, pójde z Tobą - powiedział po czym pobiegł się przebrać i po chwili był już gotowy . Tak więc poszliśmy na zakupy, było przy tym wszystkim wiele śmiechu i zabawy , przyznam że zakupy z Zayn'em to sama przyjemność , chłopak zna sie na modzie i nie wymyśla . Do naszego domku wróciliśmy po 4 godzinach . Potem zjedliśmy obiad, poleniuchowaliśmy a wieczorem wybraliśmy się na imprezę .

* 3 dni później - lotnisko w Oxfordzie *
Wzięłam moje i Zayn'a walizki po czym pożegnałam się z Simonem i Margaret .
- Odwiedźcie nas niedługo - powiedział Simon a ja tylko kiwnęłam głową . Wsiedliśmy z Malikiem do samochodu i pojechaliśmy do domu . Po około godzinie wysiedliśmy z samochodu , popatrzyłam na dom a moim oczom ukazał się Niall z uśmiechniętą buźką od ucha do ucha .
- Młoda gówniara przyjechała - krzyknął i otworzył ręce , tak więc podeszłam do niego i wtuliłam się mocno .
- Tęskniłeś za mną . Prawda ? - popatrzyłam w jego oczka trzymając ręce na jego brzuszku .
- Jak za nikim innym . Już zbytnio się do ciebie przyzwyczaiłem żeby nie tęsknić . A tak w ogóle , masz bardzo ładny tyłek - zasmiał się poklepując mnie lekko po tyłku .
- Niall - pacnęłam go w rękę i zaśmiałam się .
- Słonko , gazety , zdjęcia .. paparazzi - poczochrał mi włosy po czym wziął moje walizki i wprowadził do środka .
- Zayn , idziesz ? - popatrzyłam na niego otoczonego 3 walizkami . - Pomogę ci - usmiechnęłam się po czym złapałam jedną walizkę i weszliśmy do środka . Naprawdę miło było znowu być tutaj .
Moje walizki stały przed drzwiami mojego pokoju a po Niall'u żadnego śladu , po chwili Zayn pojawił sie na górze .
- Nie chcesz mieć ze mną pokoju ? - uniósł brew uśmiechając się .
- Bardzo bym chciała , ale nie - pogłaskałam delikatnie jego policzek po czym cmoknęłam go w nosek , złapałam walizki do rak i delikatnie kopnęłam noga w drzwi .
- Zayn , otworzysz ? - zasmiałam się .
- Jasne . - uśmiechnał się lekko i otworzył drzwi, weszłam do środka i zaczęłam się rozpakowywać . Zajęło mi to prawie godzinke , tak już jest jeśli sie nie chce czegoś robić a musi . Niestety w UK nie jest tak pięknie i słonecznie jak na Hawajach , dopiero 7 sierpień a tutaj zero promieni słońca . Wzięłam ubrania z szafy http://www.faslook.pl/collection/luzacko-5/# i założyłam na siebie . Gdy byłam gotowa odłożyłam puste walizki i zeszlam na dół . Horan kuchcił coś do jedzenia a po reszcie ani śladu .
- Co gotujesz ? - spytałam stając za nim i zerkajac mu przez ramię .
- Owoce morza kupiłem i teraz robie coś tam - obrócił się gwałtownie a ja się wystraszyłam .
- Dobrze wiedziec - odpowiedziałam trzymając reke na sercu które łomotało mi jak głupie , naprawdę mnie wystraszył . - A gdzie Shan , Harry ? - uniosłam lekko brew do góry .
- Oni no ten .. oni po prostu nie są już razem - odpowiedział wzruszając ramionami .
- Jak to ? No wiesz co , a ja już ją polubiłam - wysunęłam dolną wargę w przód - przeciez to była taka wielka miłośc .. - zaśmiałam się cicho .
- No wiem , ale on z nią zerwał . Ostatnio przez ten tydzień zrobiła się dziwna , zerwał z nią już w jego domu - odparł rozbawiony .
- O jejuśku, a Leah ? - w tym momencie przypomniałam sobie o tym małym smerfiku .
- Poszła z Harry'm na spacer - wymamrotał - nie przeszkadzaj mi teraz , gotuję - uśmiechnął się łagodnie po czym ruchem reki pokazał żebym wyszła.
- Wiesz ty co ?! - otwarłam buźkę i zasmiałam się .
Usiadłam przed telewizorem i znudzona zasnęłam . Po jakimś czasie poczułam jak ktoś mnie dotyka , otworzyłam powoli oczy i zauważyłam Hazze nade mną a obok mnie uśmiechniętą buźkę Leah .
- ĆEŃ TOPLI - krzyknęła klaskając w ręce .
- Kochaniutka - usiadłam i wzięłam ją na kolana . - ale sie stęskniłam za Tobą słoneczko - cmoknęłam ją w czółko .
- Cześć - usłyszałam ochrypły głos Stylesa , popatrzyłam na niego .
- Cześć - odłożyłam małą i po prostu go przytuliłam , chyba się tego nie spodziewał bo dziwnie na początku zareagował .
Potem zjedliśmy wspólnie kolację i usiedliśmy w salonie, wszyscy . Ja bawiłam się z Myszą a chłopcy rozmawiali .
Po chwili ktoś zadzwonił na dzwonek .
- Ide otworzyć - powiedziałam i ruszyłam w stronę drzwi .
Otworzyłam je i ...

CDN .

-----------------------------------------------------

Wiem że musieliście bardzo długo czekac na ten rozdział , ale brak weny i chęci powodował te braki . ;* . Mam nadzieję że nie zapomnieliście o mnie . I mam jeszcze jedną prośbę , wpadajcie tutaj proszę : http://dona-onedirection-love.blogspot.com/ i komentujcie posty ( anonimowi również moga ) . A teraz MIŁEGO CZYTANIA . *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (25) ›
 

 
Chciałabym wam powiedzieć, że rozdział pojawi się prawdopodobnie jutro wieczorem lub w sobotę, zalezy od mojej weny . :)
I mam taką prośbę, wiecie że założyłam sobie bloga na blogspot , dlatego wpadajcie i komentujcie ( anonimowi również mogą , nie trzeba miec konta ! ) . Własnie przed chwilą dodałam imagin o One Direction, mój pierwszy imagin.. przeczytajcie i ocencie proszę . ;*
A jakby co to jeszcze link: http://dona-onedirection-love.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Założyłam sobie bloga na blogspot ( o tym nie zapomnę ) , chciałabym żebyscie go odwiedzlai , zostawiali komentarze po siebie , miłoby było wiedzieć , że i wy którzy mnie znacie czytacie i tamtego bloga . :) . A oto link : http://dona-onedirection-love.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Zdecydowaliśmy , że pójdziemy do klubu w którym bylismy wczoraj , poniewaz była tam niesamowicie fajna atmosfera , mili ludzie i dobra zabawa . A że było już grubo po 21 poszłam się przyszykować . Wzięłam prysznic , dzisiaj dla odmiany wykręciłam włosy w swobodnie opadające na ramiona fale , zrobiłam mocniejszy make-up i założyłam na siebie to : http://www.faslook.pl/collection/imprezowo-35/# . Popatrzyłam na Malika który był gotowy już dawno .
- Jak można na wyjście do klubu przygotowywać się prawie godzinę co ? - zmarszczył lekko czoło i uśmiechnął się .
- A chcesz iść do klubu z czarownicą ? Nie , więc nie marudź - oblizałam usta po czym złapałam go za rączkę . - Chodź - puściłam do niego oczko i zachichotałam uroczo . Weszliśmy do kuchni a mi zrobiło się niedobrze .
- Czy mi się wydaje czy mój braciszek jeszcze kilka godzin temu mówił coś o bzykaniu nie w swoim pokoju . Nie rób tego więcej na moich oczach .. - jęknęłam i odwróciłam się do Zayn'a muskając jego słodkie wargi .
- Zamknij się - warknął Simon i zapiął swoje spodnie .
- Jeszcze w kuchni na stole , a ja tu do cholery potem chleb będę jadła , mama cie nie nauczyła ? Nie pamiętasz " tam gdzie chleb i zupa to nie twoja dupa " ośle - mruknęłam i zaczęłam się śmiać .
- Nie kłóćcie się tylko chodźcie .. - westchnął Mulat po czym pociągnął mnie lekko za rękę . Po 5 minutach wyszliśmy z domu . Gdy dotarliśmy na miejsce Malik stanowczo zaprotestował ku temu bym dzisiaj piła .
- Ale co to za impreza bez chociaz jednego drinka .. - wysunęłam dolną wargę w przód i złapałam jego buźkę w ręce głaszcząc delikatnie jego policzki kciukami .
- Abstynencka impreza - zaśmiał się i chwycił moje ręce biorac je ze swoich policzków .
- Tutaj praktycznie wszyscy piją - dążyłam dalej ku swojemu celowi jednak nie wychodziło mi to za dobrze .
- Pomogę ci i również nie będę dzisiaj pił - cmoknął mnie w usta i uśmiechnął się .
- A nie lepiej pić razem ? - rozłożyłam bezradnie ręce .
- Dla twojego zdrowia to lepiej nie - pokręcił głową i wyciągnął mnie na parkiet . Malik ma poczucie rytmu bez wątpienia , mi chyba również nie szło najgorzej bo bawiłam sie z nim świetnie .
Potem zamówiliśmy sobie soki pomarańczowe i usiedlismy w ustronnym miejscu na sofie .
- Podoba się ? - spytał w końcu .
- Bardzo , ale wiesz że bawilibyśmy się lepiej gdybyśmy się napi..
- Teraz bawimy się idealnie - złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie , usiadłam mu na kolanach okrakiem , czułam jak sukienka podnosi mi się do góry i ukazuje mój tyłek ( jedynie stringi na nim ) , próbowałam naciągnąć ją jakoś sobie ale Malik tylko uśmiechał się zadziornie i tym bardziej pomagał jej się podnieść . Włożyłam ręce w jego czarne włosy i zaczęliśmy się całować i tak co chwilę , praktycznie przez 5 minut się całowaliśmy , po chwili złapałam w zęby jego dolną wargę i zachichotałam .
- Ykhym .. - usłyszałam nagle jak ktoś odchrząkuje celowo głośniej , skierowałam wzrok na osobą i nabrałam powietrza schodząc z Zayn'a i naciągając sukienkę .
- Kogo tutaj przywiało , znowu .. - syknęłam cicho siadając obok mulata .
- Mimo że szepczesz , słychać - wtrąciła i usiadła naprzeciwko nas .
- I co mnie to ? - spytałam obojętnie poprawiając włosy .
- Nic - rzuciła mi jakieś beznadziejne spojrzenie - pokazywać nagi tyłek do paparazzich , no no , trzeba mieć jaja ..
- Przynajmniej mam co pokazać .. - warknęłam nachylajac się nad stołem .
- Czekaj , czekaj , paparazzi ? - spytał zdezorientowany Malik .
- Tak , jak widać przez tą małolatę będziesz uważany teraz za .. wychwytywacza lasek przy każdej okazji ? - westchnęła głosno - spałeś ze mną tej nocy i nikt nas nie przyłapał , prosze , trzeba było zostać ze mną - wzdychnęła i mlasnęła przy tym arogancko .
Przepraszam , czy ja się przesłyszałam ? Popatrzyłam teraz ja zdezorientowana na niego , moje oczy mówiły wszystko : " czemu ? zrobiłam coś nie tak ? za długo się zakochiwałam ? " .
- Dominica .. ja przecież .. - miał równie głupią minę co ja , a Perrie bezczelnie sączyła mój sok opierając się i patrząc na nas . This is the end , really .
- Puść mnie , po prostu mnie puść .. - szepnęłam , po moich policzkach spływały gorzkie łzy , czułam okropne kłucie w miejscu gdzie jest serce . Czy ja nigdy nie zaznam prawdziwej , szczerej miłości z wzajemnością ? Czy zawsze gdy zaczyna być dobrze ktoś musi stanąć mi na drodze ? Naprawdę jestem taka do niczego ? Czy każda dziewczyna jest lepsza ode mnie ? Ewidentnie . Mamo tato , dziękuję wam że obdarowaliście mnie życiem , tylko dlaczego tak beznadziejnym i nie kochającym mnie ? Ściągnęłam buty i zaczęłam biec wzdłuż plaży aż w końcu opadłam z sił i usiadłam na piasku przesypując go między palcami . Zrobiło mi się chłodno , nic dziwnego , woda oddawała teraz swój chłód , zimny wiatr obijał się o mnie niszcząc mi przy tym fryzurę , tylko co ja się już tym przejmuję ? Mogłabym mieć równie dobrze szczotke klozetową na głowie , kogo to obchodzi .. Coraz bardziej i bardziej przeszywał mnie chłód , czułam że trzęsę się jak galaretka . Siedziałam tylko i patrzyłam w niekończący się horyzont .
- Dominica .. - usłyszałam zdyszany i zatroskany głos Simona .
Odwróciłam głowe w jego stronę i zacisnęłam wargi , on usiadł bez słowa obok mnie , zarzucił na mojego gołe ramiona kurtkę i przytulił mnie , jak prawdziwy brat .
- Nie pokazuj że jesteś słaba , łap to życie za ogon , dąż do celu .. - popatrzył prosto w moje oczy . Mimo że panował półmrok widziałam doskonale jego twarz .
- Kiedy ja próbuję .. - jęknęłam żałośnie a z moich oczu wylała się kolejna fala łez .
- On na pewno nic nie zrobił , prosił mnie żebym cię poszukał bo ..
- Bo musiał zostać z Perrie ? Bo nie chciało mu się pobiec za mną tych kilkudziesięciu metrów ? Gdyby mu zalezało i gdyby nic nie zrobił byłby tutaj - otarłam łzy i położyłam głowę na ramieniu Simona .
- On wczoraj był naprawdę mocno nachlany , ale na pewno z Perrie nic nie zrobił , Dominica uwież no .. - objął mnie ramieniem .
- Gdyby to on mi powiedział - szepnęłam .
- Bo ja mówię to co on własnie powiedział . Masz tylu ludzi wokoło którzy cię kochają , nie zadręczaj się tak .. - uśmiechnął sie łagodnie .
- Simon , od kiedy ty jesteś taki mądry ? - uniosłam brew i uśmiechnęłam się mimowolnie .
- Od zawsze - zrobił śmieszną minę i zaczęliśmy sie śmiać .
- A kto mnie kocha ? - popatrzyłam na niego kątem oka .
- Wszyscy których znasz . Przytul świat , a
- A świat też cię przytuli - dokończyłam i popatrzyłam w ziemię , zacisnęłam wargi , znowu chciało mi się płakac , ale nie z powodu Zayn'a , nie , przypomniałam sobie mojego dziadka kiedy tak do nas mówił , miał wiele takich mądrych sentencji w zanadrzu .
- O czym myślisz ? - spytałam Simona spoglądając na niego .
- O niczym .. - mruknął , nagle ktoś stanął za nami , czułam jego perfumy , wzdrygnęłam się lekko i nie odwróciłam się , siedziałam w bezruchu .
- Simon , mógłbyś nas zostawić samych ? - usłyszałam jego głos , podniosłam wzrok do góry i spojrzałam na ocean .
- Tak - odpowiedział , położył rękę na moim ramieniu i uśmiechnął się - tylko nie ucieknij znowu - wstając poczochrał moje włosy i poszedł . Nie chciałam żeby szedł , nie chciałam zostawac sama z .. z nim .
- Porozmawiasz ze mną ? - spytał po czym odchrząknął i usiadł obok mnie , blisko , za blisko , odsunęłam się lekko i wzięłam głęboki oddech .
- A mam inne wyjście ? - odpowiedziałam po chwili .
- Możesz sobie pójść , ale wolałbym żebyś została - odparł i położył swoją rekę na mojej , jednak szybko wzięłam moją .
- Dobra , mów - założyłam dokładniej na siebie kurtkę Simona i zapięłam się aż pod samą szyję .
- Bo wiesz , głupio wyszło . Rano cię przepraszałem i teraz będę musiał znowu , ale mam taką nadzieję , wielka nadzieję w głębi serca , że mi to wybaczysz również . Ja nic nie pamiętam z wczoraj , wiem tyle , że nie obudziłem się z Tobą w łóżku tylko ..
- Tylko z Perrie , wiem słyszałam jak to mówiła - przerwałam mu .
- Nie . Mimo wszystko ja wiem że nie spędziłem tej nocy z nią , czuję to . Mnie i Perrie już nic nie łączy , ona jest dla mnie zerem , rozumiesz ? Ja kocham tylko i wyłącznie ciebie , teraz ty jesteś dla mnie całym światem . - patrzył na mnie a jego usta nie chciały się zamknąć , wciąz mówił jaka to ja jestem ważna , starałam się słuchać , ale wychwyciłam tylko ten początek i ostatnie zdanie - Dominica , jesteś moim sercem , można żyć bez serca ? - skończył a mi pojawiła się łza w oku . Jestem jego sercem ? No tak , patrząc z perspektywy biologicznej , serce jest najważniejsze , dzięki niemu się żyje , ale z perspektywy patrzenia ludzi i ich bycia , wydaje się , że niektórzy niestety tego serca nie posiadają .
- Zayn , gdzie ty się obudziłeś ? - skoro nie u Perrie , to gdzie ? .
- W jakimś hotelu - odpowiedział .
- Wątpię , żebyś tak pijany jak uważał zakwaterował się na noc w jakimś hotelu . Przepraszam , ale to nie logiczne , sam pomyśl .. ktoś odprowadzić cię musiał .. - powiedziałam bawiac się piaskiem .
- Nie spałem z nią - usłyszałam to znowu . Popatrzyłam mu prosto w oczy , może i mówił prawdę ? Ale moje zaufanie do niego ponownie spadło do zera , będzie musiał się starać znowu , mimo że go kocham , nie ufam mu .
- Dobrze . Ja ide do domu , idziesz ? - spytałam wstając .
- Tak - odpowiedział i w ciszy wróciliśmy do domu .
Przebrałam się w pidżamę i popatrzyłam na niego jeszcze raz .
- Nie położysz się obok mnie ? - uniósł brwi do góry .
- Nie , dzisiaj wyśpię się na kanapie - usmiechnęłam się lekko - śpij dobrze - dodałam i wyszłam .
- Bez ciebie dobrze mi nie będzie - usłyszałam jeszcze jego głos , zachichotałam cicho po czym weszłam do salonu , położyłam się na kanapie i okryłam kocem po czym zasnęłam .

CDN .

-------------------------------------------------------

Chcieliście długi rozdział to macie , a ja mam nadzieję że przeczytacie cały . Ale jestem wściekła , bo wiem ze to nie jest to , co chciałam napisać .. grr . -.- ;* . Miłego Kochani . ♥
  • awatar Raz $ię żyje!: I znowu musiałaś coś popsuć :P Szalony rozdział :D Ciekawe co z paparazzi...
  • awatar Zboczuszka16: ;**
  • awatar I’m in love with you ♥: płaczę bo to jest takie genialne!! ♥ Zayn, na końcu taki słodki .<3 kocham to , i to bardzo bardzo!! .<3 lecę dalej czytać , bo już nie wytrzymuję, pięknie piszesz słońce.;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (30) ›
 

 
Obudziłam się o 9.30 , zerknęłam na poduszkę obok , Malika jednak nie było . Nie wrócił na noc ? Wzięłam telefon do ręki i napisałam do niego .
< Gdzie jesteś ? ;* >
< Niedługo będę Myszko , nie martw się . <3 >
< Mhm . :3 >
Odłożyłam telefon , zwlekłam tyłek z łóżka otwarłam okno i nabrałam świeżego powietrza do płuc . Popatrzyłam na horyzont i uśmiechnęłam się sama do siebie . Podeszłam do szafy i wyjęłam to : http://www.faslook.pl/collection/kwiaaty/ po czym poszłam do łazienki . Zrobiłam sobie lekki make-up , uczesałam warkocza na bok i założyłam ciuchy po czym wyszłam . Uśmiechnęłam się i pytającym wzrokiem spojrzałam na Malika z bukietem róż i jakimś pudełeczkiem .
- To na przeprosiny za wczoraj , powinienem zostać z Tobą a poszedłem z Pers na parkiet i zostawiłem cię , nie wróciłem z Toba do domu , Simon powiedział że źle sie czułaś , głupio mi teraz , nie żebym chciał cie przekupić , ale .. przepraszam - uśmiechnął się łagodnie i wręczył mi bukiet białych róż , było ich chyba z dwadzieścia jak nie więcej .
- Dziękuję - przytuliłam go i odłożyłam róże na szafkę .
- Mam coś jeszcze - uśmiechnał się i otworzył pudełko w którym był naszyjnik z sercem w którym wytłoczona była literka " Z " . Popatrzyłam na niego , przygryzłam dolną wargę i zaśmiałam sie .
- Moge założyć ? - uniósł brew do góry .
- Jasne - szepnęłam i odwróciłam się a on zapiął naszyjnik , wzięłam go do ręki i zerknęłam jeszcze raz .
- Podoba się ? - położył swoje ręce na moich biodrach .
- Jest tak śliczny , dziękuję - odpowiedziałam po czym chwyciłam jego buźkę w rączki i kilka razy cmoknęłam jego usta .
- Kocham te twoje czułości , mogło by ich być więcej . Przyznaj , kochasz mnie prawda ? - przygryzł dolną wargę i popatrzył prosto w moje oczy a ja w jego .
- Oj Zayn Zayn - położyłam ręce na jego tyłku i zaczęłam go szczypać chichocząc .
- No powiedz - chwycił moje ręce i zdjął je ze swojego tyłka .
- Będę szczera , tak , chyba się zakochałam . Ale cii .. - zaśmiałam się a on tylko mnie przytulił .
Po chwili ktoś zapukał do drzwi więc otworzyłam .
- Idziecie z nami na śniadanie ? - spytał Simon .
- Idziemy - uśmiechnęłam się po czym złapałam Mulata za rękę i wyszliśmy . Poszliśmy do jakiejś restauracji niedaleko naszego hotelu , zamówiliśmy sobie naleśniki i czekaliśmy .
- Nie wolelibyście spędzić tych wakacji w jakimś małym domku nad plażą niż w hotelu ? - spytałam spoglądając na nich .
- Dobry pomysł , własna kuchnia a nie restauracja - dodała Mar a ja popatrzyłam na Malika .
- Mi sie ten pomysł podoba , tylko musielibyśmy iśc i pooglądać te domki - odparł Zayn i uśmiechnął się do mnie .
Zjedliśmy śniadanie i tak jak planowaliśmy poszliśmy oglądać domy nad plażą . Po godzinie wybraliśmy jeden który spodobał się wszystkim i poszlismy do hotelu wziąc swoje rzeczy .
Dwie godziny później byliśmy już w wynajętym domu , porozkładaliśmy swoje rzeczy a Simon i Mar poszli zrobić zakupy .
Usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor , Mulat usiadł obok mnie i położył swoją rękę na moim kolanie po czym zaczął po nim jeździć . Zerknęłam na niego kątem oka i zasmiałam się .
- Czemu się śmiejesz ? - spytał patrząc na mnie .
- Bo mi się zachciało śmiać ? - pstryknęłam go w nosek .
- Tak - uniósł lekko brwi po czym położył się na mnie .
- A teraz tak serio , Harry jest cięższy ? - popatrzył prosto w moje oczy .
- Głupek z ciebie , złaź ze mnie - pacnęłam go lekko w czoło .
- Nie . Teraz mam cie dla siebie - musnął delikatnie moje usta .
- Oj Malik Malik .. - westchnęłam .
- Ile chcesz mieć dzieci ? - spytał z głupia a ja zrobiłam wielkie oczy .
- Zawsze marzyłam o takiej 15 . - powiedziałam powaznie śmiejąc się w duchu .
- Serio ? - Zayn usiadł na mnie i popatrzył dziwnie .
- Tak , albo i więcej , tak jak było dawno , ludzie mieli po kilkanaście dzieci - westchnęłam .
- To musimy się zabrać do roboty bo nie wyrobimy na starość - mulat położył ręce na moich piersiach a ja je od razu wzięłam .
- Łapki przy sobie ćwoku - wytknęłam język , a Malik jak głupi zaczął się o mnie ocierać , w tej chwili do środka wszedł Simon z Mar .
- Malik , nie w salonie - krzyknął - i nie przymnie , nie mam zamiaru sie gapić jak siostra sie bzyka - jęknął Simon i odłożył zakupy .
- Ja sie nie bzykam idioto - warknęłam i wyślizgnęłam się spod Zayn'a .
- Gdzie ty idziesz ? - spytał patrząc na mnie i marszcząc lekko czoło .
- Nigdzie .. - zasmiałam się i poczłapałam do kuchni , wzięłam nutellę i usiadłam na kredensie . Zanurzyłam w niej palca po czym go oblizałam .
- A myślałem że obiad mi robisz - westchnął Malik wchodząc do kuchni i stając na przeciwko mnie .
- Taa .. jakbym nic lepszego do roboty nie miała - uśmiechnęłam się i podstawiłam mu pod nos słoik z nutellą .
- No widać że nie masz - zaśmiał się po czym wziął na palca nutelle i przejechał mi nią po ustach i pozostawił równiez ślad na nosie .
- Oszołom - syknęłam i pacnęłam go w czółko .
- Oj cicho - odparł po czym się nachylił i zlizał nutelle z moich ust a potem z nosa - jaka ty słodka jesteś .
- Ja czy nutella ? - również oblizałam swoje usta i uśmiechnęłam się uroczo po czym oplotłam go wkoło swoimi nogami przybliżając go do siebie .
- Oczywiście że ty Skarbie - przygryzł dolną wargę i kciukiem zaczął głaskać delikatnie mój lewy policzek .
- Miło - zachichotałam i zerknęłam na zegar . - przejdziemy się na plażę ? - uniosłam lekko kąciki ust .
- Yhym - kiwnął głową po czym chwycił mnie za rękę .
- Ruszajcie dupeczki idziemy się poopalać - krzyknęłam z entuzjazmem i wbiegłam do pokoju . Założyłam strój kąpielowy i szorty . Zerknęłam na Zayn'a który zakładał na siebie spodenki no i się zagapiłam . Nagle odwrócił wzrok i zauważył że wpatruję się w niego .
- Podobam ci sie ? - uśmiechnął sie tak słodko i uroczo że poczułam jak nogi robią mi się jak z waty .
- No wiesz .. jak stoisz taki przede mną bez koszulki i zapinasz te guziki w spodenkach . - nabrałam powietrza do płuc i zasmiałam się - czemu by nie , oczywiście że mi sie podobasz - wzruszyłam ramionami po czym podeszłam do niego - chodź .
- Wiedziałem - powiedział uradowany - idę idę - odparł po czym położył rękę na moim biodrze i musnął mnie w głowę .
Po 10 minutach byliśmy na plazy , było dużo osób , ale mimo wszystko znaleźliśmy miejsce gdzie nie było praktycznie nikogo . Rozłożyłam koc i ściągnęłam z siebie szorty .
Położyłam się na Malika opalając swoje plecy , on oczywiście usadowił swoje ręce na moim tyłku .
- Nie macaj - powiedziałam i zamknęłam oczy .
Było fajnie dopóki Simon nie ochlapał nas wodą , podskoczyłam i stanęłam na równe nogi zmierzając go od góry do dołu wzrokiem .
- Em .. sory , okay , sory - cofał się powoli do tyłu , podbiegłam do niego i wepchnełam go do wody śmiejąc się przy tym .
- Kurwa .. - warknął i gdy zamierzałam wracać na koc , pociągnął mnie za noge i również wylądowałam w wodzie .
- Ja kurwą nie jestem - syknęłam i zaczęłam go topić . Odpuściliśmy sobie po jakichś 5 minutach .
Potem wróciliśmy do domu , wraz z Mar ugotowałyśmy kolację i zjadłyśmy ją i rozmyślaliśmy nad tym , gdzie pójdziemy na imprezę .

CDN .

-------------------------------------------------------

Rozdział pisał sie praktycznie cały dzień po troszkę . Jestem taka wkurzona na siebie za tak denny rozdział , ale po prostu zero pomysłu . I przepraszam że kazałam tyle czekać ( jeśli wgl ktoś czekał ) . *.* . Miłego . ;*
  • awatar Nati<33: Proszę Cię o zagłosowanie na mnie w konkursie na blogu http://podstoli.pinger.pl/ mam numer 30 :) Zrobię coś dla Ciebie w zamian :D Możesz też Rozgłaszać żeby na mnie głosowali :)
  • awatar Gość: Świetny *.* Kiedy następny ;D ? Nie mogę się doczekać ;D Pozdrawiam ; *
  • awatar Gość: Ja pierdole, kurwa Mikos to jest zajebiste! co ty odpierdalasz z tym dennym!? przypierdole ci jutro! :D o jezuu Dominica i Zayn OMG!<3 oni są zajebiści. Szybko pisaj następny :* Katarzynka. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (29) ›
 

 
A więc zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez http://julek99.pinger.pl/ , bardzo dziękuję za włączenie mnie , chętnie odpowiem na te pytania . ;* ♥

A oto one :

*1. Jaka jest Twoja ulubiona piosenka?*
Nie mam ulubionej piosenki , każda nuta ma w sobie to coś a ja uwielbiam muzykę , nie tylko żeby słuchać ale lubię nucić sobie pod nosem . : )
*2. Co byś chciała dostać na święta?*
Nowy telefon ? Nie , One Direction w wieelkim kartonie jako prezent , na zawsze , moja własnośc , głupie ale jednak marzenie . ;*
*3. Kiedy masz urodziny?*
18 września . ^^
*4. Oglądałaś "Jesteś bogiem"?*
Oglądałam i polecam ! :)
*5. Z kim z pingera najbardziej się zaprzyjaźniłyście?*
Chyba z nikim nie nawiązałam aż tak bliskiej więzi by móc to nazwać przyjaźnią .. ;) .
*6. Jakiego radia słuchasz? (o ile wg słuchasz)*
Eska , jedynie to . :)
*7. Masz przyjaciela/przyjaciółkę?*
Mam . ^.^
*8. Płaczesz na filmach?*
Niestety ale nie jestem typem " twardzielki " i zdarza mi się płakać , nie tylko na filmach , ale jak ktoś opowiada coś smutnego lub gdy słucham piosenki która wydaje mi się że ma jakąś głębię i ma w sobie ten smutek .. ;*
*9. Jakie są Twoje ulubione opowiadania na blogu?*
Wyróżniłam je niedawno . Sporo ich . ;)
*10. Jaką książkę polecasz do przeczytania?*
Bardzo lubię czytać , ale polecam " Jeździec Miedziany " , jego dalsza część " Tatiana i Aleksander " . :)

Dziękuję . ^_*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›